• aktualności,  recenzje

    Silva rerum. O książce Martyny Flemming „Życie pechowej emigrantki”

    Czym jest spisane przez Martynę Flemming „Życie pechowej emigrantki”? Pamiętnikiem? Zbiorem reportaży, felietonów i opowiadań? Poradnikiem turysty i emigranta? Jest tym wszystkim po trochu. A co lepsze, jest to bardzo dobrze napisane i bardzo dobrze się to czyta! Zacznijmy od okładki… Wiem, nie ocenia się książki po okładce, ale oprawa graficzna jest tym, co widzimy jako pierwsze. To ona „ustawia” nam odbiór tekstu, przynajmniej z początku. Okładka „Życia pechowej emigrantki” jest przezabawna. Patrząc na nią, spodziewamy się powieści satyrycznej lub zbioru humoresek, fajerwerków śmiechu. Otwieramy książkę, natrafiamy na dedykację i – delikatnie mówiąc, czujemy się zbici z tropu… albo, ściślej mówiąc, czujemy się zbici kastetem w twarz, czoło, obie skronie.…

  • aktualności,  recenzje

    Jeszcze dalej poza ramy

    Kilka lat temu, w 2011 roku, w cyklu „Galeria Literacka BWA” ukazał się debiutancki tomik wierszy Marty Jurkowskiej pt. „Poza ramy”. Pięć lat później, bo pod koniec roku 2016, poetka obdarowała nas swoim drugim zbiorem poezji. Czy lepszym? Chyba tak! Debiutancka książeczka zaprezentowała czytelnikom ukształtowany już styl Jurkowskiej. Jest ona, najkrócej mówiąc, „poetką obrazu”. Nieprzypadkowo tomik kończył się cyklem wierszy zainspirowanych obrazami Claude’a Moneta. Ale nie tylko typowych ekfraz dotyczy to, co zaznaczono wyżej. Praktycznie wszystkie utwory – zarówno z tamtej, jak i z nowej książki – przemawiają głównie obrazami poetyckimi. Autorka (która notabene jest również malarką) w swoich lirykach bez rozwlekłych opisów, kilkoma celnymi zdaniami buduje poetycką wizję. A…

  • aktualności,  recenzje

    To wszystko dzieje się naprawdę. O poezji Łukasza Jarosza

    1. Mam pisać o wierszach, o których w znacznej mierze już pisałem. Takie powroty są zawsze okazją do spojrzenia tzw. „świeżym okiem”, a więc do weryfikacji uprzednich sądów. W niniejszej recenzji nie uniknę więc zaprzeczania temu, co niegdyś napisałem, ani też powtórzenia wielu wcześniejszych myśli. W takich przypadkach jest to nieuchronne. Najnowsza książka Łukasza Jarosza, zatytułowana „Święto żywych”, imponuje. Gruby tom, gromadzący w jednej okładce całokształt dotychczasowej twórczości poety, zawiera ponad 400 wierszy! Liczba ta oszałamia tym bardziej, kiedy uświadomimy sobie, że ów retrospektywny zbiór ukazuje się zaledwie 10 lat po wydaniu debiutanckiego tomiku. W ciągu dekady – a zatem w czasie, w którym trudno w ogóle przebić się do…

  • Blog,  recenzje

    Pewnym krokiem w jednej parze bytów

    W 2015 roku Marta Tomczyk-Maryon wygrała konkurs poetycki im. Kazimierza Ratonia. Zgodnie z jego regułami, tegoroczna edycja była okazją do premiery tomu wierszy laureatki. Rezultat: bardzo interesująca książeczka pod tytułem „Sto par bytów”. Już sam tytuł budzi skojarzenia z poezją lingwistyczną. I nie jest to trop mylny – gry słowne są nieodłączną cechą tej poezji. Nie oznacza to zaraz, byśmy mieli do czynienia z jakimś kolejnym neolingwizmem. Nie, język w żadnym sensie nie jest głównym tematem wierszy pomieszczonych w tomie. Zarazem jednak zabawy słowne nie pełnią wyłącznie roli ozdobnej. Na przykład tytułowe „Sto par bytów”, oczywiście kojarzące się ze stoma parami butów, jest celną figurą konsumpcjonizmu… Poetka konsekwentnie posługuje się…

  • Blog,  recenzje

    Podróż w nieznane

    Postmodernistyczna gra konwencji? Wszyscy to pamiętamy. Podróże krętym szlakiem poprzez rozmaite stylistyki, wręcz odmienne „światy” literackie, wedle recepty dekonstruktywistycznej. „Jazdy” doprawione autotematyzmem, który chwilami zamieniał powieść w „metapowieść”, czyli książkę o pisaniu książki… Zwariowane podróże poprzez kulturę. Polscy autorzy szczególnie wiele takich zabaw urządzali sobie w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Obok młodych twórców do gry włączyli się uznani pisarze, szczególnie aktywny na tym polu bywał Tadeusz Konwicki. Pod koniec XX wieku moda na dekonstrukcję zaczęła mijać, co zresztą jest losem wszelkich mód, także literackich. Stała się bowiem zanadto masowa, a przez to na dłuższą metę nużąca. Dzisiaj literackie podróże bez widocznego celu nie są już żadną awangardą. Stały się jedną…

  • Blog,  recenzje

    Punk bez sztampy

    Olkuskie trio Do Góry Nogami gra punk-rocka z wyraźnymi elementami post-punku. Ich debiutanckiej płycie patronuje wyraźnie duch polskiego punka lat 80. A jednak słychać na tym krążku coś jeszcze, co wyróżnia go z natłoku dzisiejszych produkcji – nazwijmy je tak – neopunkowych. Jego twórcy pamiętają mianowicie, że rock to nie tylko punk, i dają temu wyraz w swej grze. Nie ma się tu zresztą czemu dziwić. Do Góry Nogami utworzyli muzycy doświadczeni w wykonywaniu różnych odmian rocka. Zarówno basista i wokalista Maciej Fert, jak gitarzysta Jacek Graca przewinęli się przez post-grunge’owe Żywioły. Drugi z nich kierował również neoprogresywną Erratą. Z kolei perkusista Jacek Kurzawa współpracował m.in. z Tomkiem Barczykiem przy…