Książka „34 kilometry od Pałacu Kultury” Romana Wysogląda wydana!
| |

Książka „34 kilometry od Pałacu Kultury” Romana Wysogląda wydana!

Właśnie ukazała się kolejna powieść Romana Wysogląda wydana przez Fundację Kultury AFRONT! „34 kilometry od Pałacu Kultury” to książka, o której Henryk Bereza pisał: „Z absurdalności ludzkich doświadczeń literatura polska zdaje sobie sprawę w znacznie mniejszym stopniu niż jej najbardziej przeciętny czytelnik. W powieści „34 kilometry od Pałacu Kultury” Roman Wysogląd nadrabia niedowłady wrażliwości polskiej literatury na absurdalność…

Felieton: Wpuszczajcie do domu tylko tych, którzy nie są godni zaufania
|

Felieton: Wpuszczajcie do domu tylko tych, którzy nie są godni zaufania

Dobrego ankietera poznamy po podbitych oczach i śladach, po gaszeniu na ciele papierosów Cytat z książki pt. „Jak się pozbyć ankietera i dlaczego w tym celu trzeba go ukatrupić” Mały, łysy, grzeczny i przemiły; takie sprawiał pierwsze wrażenie. Pierwsze wrażenie może być mylące, zamknąłem więc drzwi przed jego nosem, żywiąc nadzieję, że sobie pójdzie w cholerę. Na próżno. Do drzwi załomotał, jakby przyszedł przeprowadzić rewizję, a nie wypełnić ankietę. Nie chciałem, żeby sobie o mnie źle…

Felieton: W Polsce nie ceni się pisarzy
|

Felieton: W Polsce nie ceni się pisarzy

Z prawdziwą przykrością muszę stwierdzić, że w Polsce nie ceni się pisarzy. Więcej, nie tylko się ich nie ceni, ale nawet się ich nie szanuje. Mam na to dowody. Było późno, fakt, ale czasami ówże czas nas zaskakuje tym, że upływa szybciej, niż nam się zdawało. I nagle, w najmniej odpowiednim momencie, ktoś przychodzi i mówi: – Przepraszam, ale zamykamy! Zerknąłem na mego towarzysza, wielkiego pisarza, z którym oliwiliśmy się już od ładnych kilku godzin. Wszystkie…

Felieton: Jeśli myślicie, że poeci są łatwiejsi w obsłudze od prozaików…
|

Felieton: Jeśli myślicie, że poeci są łatwiejsi w obsłudze od prozaików…

Jeśli myślicie, że poeci są łatwiejsi w obsłudze od prozaików, to chyba nie znacie się na poezji. Kiedy otworzyłem oczy, zorientowałem się, że jestem we własnym łóżku. Dobrze jest – pomyślałem uradowany. Mogłem czuć satysfakcję, bo przecież autopilot kolejny raz zadziałał bez zarzutu i doprowadził mnie do domu, a nie gdzieś w nieznane, w jakieś, nie daj Boże, obce łóżko. Obudziłem się jednak z przemożnym poczuciem straty. Poszedłem na piętro obudzić poetę. Szukałem, krzyczałem, ale poety…

Hamburger na autostradzie
| |

Hamburger na autostradzie

„Nazywam się Andy Warhol. Właśnie skończyłem jeść hamburgera”. (Andy Warhol po zjedzeniu hamburgera) „Jedziemy, jedziemy, jedziemy autostradą”. (Kraftwerk: „Autobahn”) Zmęczony długą podróżą kierowca zjeżdża z autostrady do przydrożnego baru typu fast-food. Kupuje coca-colę i dwa lub trzy hamburgery. Jednego z nich w drodze powrotnej do auta przypadkiem upuszcza. Ponieważ hamburger nie jest opakowany, kierowca nie podnosi go już. W chwilę później wielka ciężarówka rozjeżdża hamburgera, czyniąc…

Rozmowa z oceanem (albo: czy obcy jest obcy?)
|

Rozmowa z oceanem (albo: czy obcy jest obcy?)

Niełatwo jest porozumieć się dwóm osobom mówiącym różnymi językami. Jeszcze większe trudności następują, gdy co najmniej jedna ze stron uważa własny język za jedyny możliwy… lub jedyny dopuszczalny. W powieści Stanisława Lema „Solaris” ziemscy astronauci odkrywają na odległej planecie nieznaną formę życia – ocean biologicznej plazmy, zajmujący praktycznie całą powierzchnię globu. Jest on zdolny nie tylko do modyfikowania orbity swojej planety, ale i do kształtowania swej powierzchni w rodzaj…

Epitafium dla redaktora
|

Epitafium dla redaktora

Za kratą w oknie padał śnieg. Aby go zobaczyć, trzeba by zgasić światło i wspiąć się na palce, na co nikt z siedzących w piwnicy nie miał czasu, ale płatkom śniegowym było to najwyraźniej obojętne. Biała pryzma coraz wyżej pięła się po szybie. Mateusz oderwał senny wzrok od okna, by spojrzeć na ukończony tytanicznym wysiłkiem woli wstępniak. – No, czytaj, coś tam wymodził! – ponaglił go siedzący przy swym biurku twarzą do ściany Andrzej….